|
Ten produkt możesz kupić
30% taniej w
Klubie
VitaClub
Wstąp do Klubu i zamów w cenie klubowej
Ł31.90
NONI Caps, który nie musi być
zaordynowany przez lekarza.
Pomaga nie tylko na pojedyncze
dolegliwości, ale całe ich kompleksy. Bez wystarczającej dawki xeroniny działanie
enzymów, proteiny i witamin w naszym organizmie jest poważnie osłabione. Codziennie
w ten sposób eliminowane są z naszego organizmu „cegiełki" odpowiedzialne
za obronę naszego organizmu.
Pijąc sok z noni jesteśmy w pewien i
sposób skazani na to, że wcześniej czy później nastąpi poprawa różnych
dręczących nas dolegliwości.
|
|
Jednak dzięki regularnemu zażywaniu
NONI, według dr Heineke, nasz organizm jest w stanie je odbudować i w dalszym
czasie skutecznie zwalczać wszelkie plagi medyczne, które nam się przytrafiły,
jak np.:choroby serca, nowotwory, cukrzycę, nadciśnienie, reumatyzm, wszelkiego
rodzaju zapalenia i wiele innych.
Pijąc sok z noni jesteśmy w pewien i sposób skazani na to, że wcześniej czy
później nastąpi poprawa różnych dręczących nas dolegliwości. Praktycznie nie
mamy szans temu zapobiec. Uzdrawiającego działania tej rośliny doświadczyłem
na sobie, na członkach mojej rodziny, byłem świadkiem zmian zachodzących w ludziach,
których znam osobiście oraz otrzymałem pewną liczbę listów od osób, których
nigdy nie widziałem na oczy. Znajomi i nieznajomi opisali mi skutki picia soku
i wielu z nich twierdziło, że nie wyobraża sobie tego, by mieli z niego zrezygnować.
Zawsze byłem bardzo sceptycznie nastawiony do „autentycznych relacji pacjentów",
przedstawiających cudowne działanie jakiegoś środka. Na pewno bardzo łatwo jest
sobie wymyślić jakąś chorobę, na którą jakieś lekarstwo pomogło. W przypadku
noni jest inaczej: ponieważ ja sam i moi znajomi doświadczyliśmy pozytywnych
skutków morin-da citrifolia, postanowiłem w tym rozdziale podać również przypadki
opisane w dostępnej mi literaturze, to znaczy przypadki ludzi, z którymi nie
miałem nigdy do czynienia. Przedstawione w nich sytuacje całkowicie pokrywają
się z moimi doświadczeniami i wynikami osiągniętymi przez znanych mi ludzi.
Przedstawiam wam poniżej kilka wybranych przypadków. Dysponuję opisem wielu
więcej uzdrowień, nie chciałbym jednak, by ta książka stała się zbiorem opowiadań
o ludziach, których nie znacie i najprawdopodobniej nigdy nie poznacie. Opisy
te umieściłem jedynie dlatego, by pokazać namacalne przykłady medyczno-naukowych
wywodów dotyczących tej tropikalnej rośliny.
PRZYPADKI OPISANE W LITERATURZE
Niemieckie czasopismo „Bunte" (nr 8/99) zamieściło na swych łamach krótki
artykuł, z podaniem nazwiska i zdjęcia opisanej w nim osoby.
U jednej z pacjentek doktor Mony Harri-son, lekarki ze stanu Maryland, wystąpiło
silne wodobrzusze spowodowane nadmierną ilością wody. Jej onkolog usunął ciecz
z jamy brzusznej i znalazł tam komórki rakowe. Po siedmiodniowym spożywaniu
soku z noni opuchlizna w znacznym stopniu ustąpiła. Ponowne badanie nie stwierdziło
obecności komórek rakowych.
Doktor Heinicke przepisał sok z noni pewnemu mężczyźnie z zaawansowanym rakiem
jelit. Lekarze dawali mu najwyżej trzy miesiące życia. Dzięki piciu soku mężczyzna
ten żył cały rok nie skarżąc się na bóle.
------------------------
Pewien pacjent doktora Heinicke pisał: „Bóle mięśni po intensywnym treningu
nie są tak mocne. Uzyskane dzięki noni lepsze samopoczucie pozwala mi osiągnąć
dużo więcej, a znacznie zredukowane uczucie zmęczenia jest wręcz nieprawdopodobne".
----------------------
Hendrik Hannes, współautor książki „Noni fit und vital mit der Kahuna-Zau-berfrucht"
również opisuje swoje doświadczenia z tą rośliną. W zasadzie był zawsze zdrowym
człowiekiem, o ile pominąć trwające już 15 lat chronicznie zajęte zatoki. Drugim
drobnym problemem były (według niego) do tego stopnia zszorowane zbyt twardą
szczoteczką do zębów dziąsła, że widoczne były szyjki zębów, reagujące bólem
na zimno i gorąco.
Już po dwóch dniach picia soku z noni bóle zębów znacznie zelżały. Hendrik zaczął
więc, przed połknięciem, trzymać sok przez minutę lub dwie w ustach. Już wkrótce
bóle całkowicie ustąpiły. Redukcji uległo również osadzanie się kamienia nazębnego.
Podczas wspinaczki przyplątał mu się ropny stan zapalny stopy. Szybko pojawił
się wypełniony wodą pęcherz, po czym wystąpiło związane z silnym bólem opuchnięcie.
Na noc owinął stopę nasączonym sokiem papierem toaletowym. Ku jego zaskoczeniu
stan zapalny i opuchlizna ustąpiły.
Hendrik Hannes stwierdził znaczną poprawę koncentracji, pamięci i ogólnej wydolności
organizmu. Zauważył również, że odczuwa znacznie mniejszy apetyt na kawę i na
następnego papierosa. Poprawił mu się też sen.
Gdy był zaziębiony, zwiększył dawkę soku. Związane z przeziębieniem objawy szybko
ustąpiły, jednak cały czas lało mu się z nosa. Wkrótce zauważył, że skończyły
się trwające przez 15 lat problemy z zatokami. Ma teraz wolny nos i może spać
w dowolnej pozycji. Otwarte uszy dostarczają mu nowych wrażeń słuchowych. Poleca
sok z noni wszystkim zdrowym i chorym.
--------------------
Renata T. dowiedziała się w jednej z monachijskich klinik, że ma złośliwy nowotwór
umiejscowiony w kości miednicy, który wytworzył już przerzuty do innych narządów.
Po przejściowych sukcesach związanych z chemioterapią dowiedziała się o guzie
w móżdżku, który przy jednoczesnym zbieraniu się wody, zakłócał ważne funkcje
mózgu. Co prawda udało się, za pomocą kortizonu, usunąć wodę, guz trwał jednak
nieprzerwanie na swoim miejscu i nie można było go operować. Lekarze poinformowali
Renatę, że nie przeprowadziliby chemioterapii, gdyby już wtedy wiedzieli o tym
guzie.
W sierpniu 1999 roku usłyszała od znajomej o noni. Ze względu na zły stan zdrowia
w tym czasie, Renatę T. zaczęła pić duże ilości soku. Po 14 dniach, podczas
badań w klinice, stwierdzono pozytywne zmiany. Wzrost guza został zahamowany,
a w móżdżku widoczne było znaczne zmniejszenie się ilości zdegenerowanych komórek.
Pomimo bezsilności medycyny, Renatę T. mogła znowu z nadzieją i optymizmem spojrzeć
w przyszłość.
-------------------
Pewna pacjentka z USA cierpiała od 1969 roku na artretyzm. Przez cały czas
odczuwała mocne bóle i popadła w depresję. Na dodatek trzykrotnie przeszła ataki
serca. żaden lekarz nie mógł jej pomóc, szczególnie jeżeli chodziło o dręczące
ją bóle. Gdy na dodatek nastąpiło zwolnienie pracy trzustki, doprowadzając prawie
do cukrzycy, pacjentka straciła wszelką nadzieję. Któregoś dnia siostra opowiedziała
jej o noni. Nie mając niczego do stracenia, postanowiła chwycić się tej ostatniej
deski ratunku. Już po trzech dniach mogła wreszcie znowu spać! Z dnia na dzień
czuła coraz większy przypływ energii, a po dwóch miesiącach była jak nowo narodzona.
Dręczące ją od 30 lat bóle nagle zniknęły i unormował się poziom cukru we krwi.
Dzisiaj może znowu normalnie żyć.
--------------------
Gabi D. z Monachium była początkowo bardzo sceptycznie nastawiona do noni.
Od lat nawiedzały ją kilka razy w tygodniu silne bóle pleców. Nie mógł jej w
tym pomóc żaden lekarz ani żadne lekarstwo. Po stosunkowo krótkim czasie picia
noni bóle ustały. Uległ także poprawie jej stan psychiczny, dzięki czemu lepiej
daje sobie radę z problemami małżeńskimi.
------------------
Ernie Glencoe z USA cierpi od 46 lat na cukrzycę i od czasu przeprowadzonej
przed ponad 5 laty operacji barku nie miał czucia w barku i ramieniu. Przy poruszaniu
ręką odczuwał silne bóle, spowodowane bliznami w tkance. Pomimo wielu prób nie
znalazł skutecznego środka przeciwbólowego. Już po kilku dniach picia soku z
noni zauważył powolną poprawę. Niedługo potem bóle prawie całkowicie ustąpiły
i zmniejszył się poziom cukru we krwi. Ernie stwierdził też znaczny przypływ
energii oraz powrót czucia w barku i ramieniu. Ernie czuje się dzisiaj, dzięki
noni, dobrze i zdrowo. Do skutków ubocznych zaliczył jedynie wyrośnięcie kilku
włosów na łysej przedtem głowie.
-------------------
Pomimo moich 52 lat jestem z gruntu zdrowym człowiekiem. Oczywiście i mnie
zakłuje coś od czasu do czasu, niemniej jednak od kilku lat nie była mi potrzebna
pomoc lekarska ani żadna kuracja domowa. Po kilku miesiącach picia soku z noni
stwierdziłem znaczny przypływ sił witalnych. W zasadzie zawsze byłem sową, tzn.
człowiekiem dłużej siedzącym w nocy i mającym pewne problemy ze wstaniem rano.
Teraz wstaję bez większych problemów, nawet po bardzo krótkim okresie snu. Jeszcze
przed dwoma laty miałem, pomimo czarnych włosów na głowie, prawie całkiem siwe
wąsy. Ze zdziwieniem stwierdziłem ostatnio, że pojawia się pod nimi coraz większa
ilość nowych, czarnych włosów.
Moją córkę - geny mają jednak coś w sobie - tak jak tatusia trudno było wygonić
rano z łóżka. Teraz problemy z porannym wstawaniem bardzo się zmniejszyły. Astrid
zrobiła się bardziej odporna na przeziębienia, a nawet jeżeli jej się to już
zdarzy, trwa ono jedynie 1-2 dni. Od pewnego czasu koleżanki pytają ją, co robi,
że ma takie ładne włosy i że tak szybko jej rosną.
-----------------------
Urszula, 42 lata, od dłuższego czasu miała poważne problemy z zębami. Przyczyna
nie leżała właściwie w zębach, lecz w dziąsłach i w jej braku odporności na
pewien rodzaj bakterii. W regularnych odstępach dochodziło do stanów zapalnych
i dentystka przepowiadała jej mającą już wkrótce nastąpić operację. Od chwili
urodzenia córki cierpiała również na stany zapalne piersi ze zbierającą się
ropą. Prawie za każdym razem trzeba było ciąć pierś, aby utorować ropie drogę
ujścia. Od pewnego czasu z zaniepokojeniem obserwowała też przy każdym czesaniu,
że wypada jej duża ilość włosów.
Po kilku miesiącach przyjmowania noni stany zapalne ustały. Od czasu do czasu
bakterie próbują ponownie zaatakować organizm, lecz trzymane są w szachu przez
wzmocniony system immunologiczny. O problemach z piersiami zapomniała już zupełnie.
Włosy ma mocne i gęste i musi wydawać więcej pieniędzy na fryzjera. Niedawno
stwierdziła z zaskoczeniem, że guz umiejscowiony pod pachą, tuż przy piersi,
który wahał się usunąć lekarz, po wielu latach istnienia nagle zniknął. Dodatkowym
skutkiem ubocznym były wypowiedzi dwóch znajomych, które nie widziały jej od
dłuższego czasu. Obydwie te kobiety, niezależnie od siebie, zapytały ją, gdzie
robiła operację plastyczną.
-------------------
Bettina, moja 35-letnia znajoma, uległa przed trzema laty ciężkiemu wypadkowi
podczas jazdy konnej. Jej ulubiony koń zrzucił ją i kilkakrotnie kopnął w głowę
i w plecy. Od tamtego czasu skazana jest na wózek inwalidzki. Ma bardzo ograniczone
możliwości ruchowe prawej ręki i kłopoty z wymową. Tylko ludzie przebywający
z nią dłuższy czas mogą ją zrozumieć. Na skutek uszkodzenia pewnych partii mózgu
grozi jej w niedalekiej przyszłości całkowita ślepota. Poprzez brak ruchu wystąpiły
zakłócenia w procesie trawienia i problemy ze stolcem. Od dłuższego czasu brała
coraz silniejsze środki przeczyszczające. Młoda kobieta wpadła w stan depresji.
Przed trzema miesiącami zaproponowałem jej sok z noni. Bez specjalnej wiary
w jeszcze jeden „cudowny" środek, zgodziła się jednak na to. Dzisiaj Bettina
całkowicie zrezygnowała ze szkodliwych środków przeczyszczających, poprawiła
się jej motoryka i wymowa. Nie są to, być może, graniczące z cudem osiągnięcia,
nie chciałbym jednak przekazać obrazu noni jako środka działającego natychmiast,
u wszystkich i na wszystko. Bettina jest zadowolna z osiągniętych rezultatów
i nadal pije sok z noni. Jest znowu radosna i pełna optymizmu.
----------------------
Jan, 56 lat, cierpiał od dłuższego czasu na bezsenność. Jak opowiadał, budził
się co noc, ponieważ drętwiały mu nogi. Noni pije od dwóch miesięcy. Niedawno
rozmawiałem z nim i dowiedziałem się, że nocne drętwienie nóg minęło i spokojnie
przesypia każdą noc. Przeszedł mu także ból barku i ramienia występujący zawsze
podczas ruchów głową. Odczuwa wewnętrzny spokój i poprawiło mu się trawienie.
Gdy poznałem go parę miesięcy wcześniej, był siwiutki jak gołąbek; teraz zaczynają
mu rosnąć czarne włosy.
---------------------
Ewa, 47-letnia kobieta, od około 23 lat regularnie odczuwała silne bóle migrenowe.
Nasilały się szczególnie na wiosnę i na jesień, kiedy to cierpiała codziennie.
Noni pije od trzech miesięcy. Od dłuższego czasu nie boli ją głowa. Jest wesoła
i pełna energii. Mówiła mi, że gdy wraca z pracy, czuje w sobie tyle energii,
jak gdyby nie miała za sobą całego dnia wysiłku. Ma jaśniejszą twarz i wygląda
dużo młodziej. Jej skóra zrobiła się gładka, nie ma prawie zmarszczek i - nie
zmieniając trybu odżywiania straciła przez ten czas 5 kg. Śpi krócej, ale spokojniej
i czuje się rano wypoczęta. Przed rozpoczęciem kuracji bardzo wypadały jej włosy
i bała się, że wyłysieje. Brała nawet z tego powodu drogie zastrzyki. W chwili
obecnej jej włosy zrobiły się gęste i rosną bardzo szybko. Jako „ujemne"
skutki uboczne soku z noni określa częste wizyty u fryzjera.
-------------------------
Córka Ewy, 21-letnia młoda kobieta, często przeziębiała się. Bolały j ą wtedy
bardzo uszy. Miała wrażenie, jakby były całkiem zatkane. Dolegliwości były na
tyle silne, że za każdym razem konieczna była kuracja antybiotykami. Noni pije
od około miesiąca. Ostatnie przeziębienie minęło bardzo szybko i nie spowodowało
żadnych problemów z uszami. Ustąpiły także, wywołane najprawdopodobniej stresem,
bóle barku i ramion.
-------------------------
Pan Alojzy, 75-letni mężczyzna, po operacji raka krtani, miał krwawe „guzy"
pod skórą na ramionach. Jeden z nich był wielkości jajka kurzego. Oprócz tego
lekarz stwierdził podczas badania zapalenie żył. Już po miesiącu picia soku
„guzy" zniknęły oraz wyjaśniały plamy starcze na dłoniach. Codziennie rano
budzi się wypoczęty i pełen energii jak, sam to twierdzi, młodzieniec. Po dwóch
miesiącach kuracji wygląda dużo młodziej.
Jego żona, Klara, również w tym samym wieku, cierpiała od ponad 50 lat, od momentu
urodzenia dziecka, na hemoroidy. W ostatnim czasie nie mogła już chodzić ani
siedzieć. Panicznie bała się pójścia do toalety, wiedząc o czekającym j ą bólu
i krwawym stolcu. Często przechodziła tak 8-9 dni. Aplikowane czopki nic jej
nie pomagały, a na operację nie chciała się zgodzić. Starała się sobie pomóc
owocami. Jadła bardzo duże ilości jabłek, co przynosiło krótkotrwały skutek.
Gdy przestały działać, przerzucała się na inne owoce. I tak zamykało się to
diabelskie koło. Po 5 dniach picia noni przestała smarować się maścią. W chwili
obecnej, po trzech miesiącach, hemoroidy zniknęły, odbyt jest normalny, a wypróżnianie
regularne. W 1947 roku, podczas pracy w zakładach cukierniczych, przy wysypywaniu
cukru, bezustannie obijała się nogą o wystającą część stołu roboczego. Spowodowało
to powstanie siniaka i obrzmienia nogi. Od porodu doszły do tego żylaki, tak
że nie mogła zakładać nylonowych pończoch. I tak trwało to ponad 50 lat. Pani
Klara jest bardzo zadowolona, ponieważ już po krótkim czasie picia noni zniknęła
jej opuchlizna, a nieestetycznie wyglądający siniak bardzo wyjaśniał i nie przysparza
już bólu. Zmniejszyły się też żylaki. Panią Klarę wypełnia energia. Jak mi mówiła,
przez cały dzień jest na nogach i nie zamierza zrezygnować z picia „życiodajnego"
soku.
-------------------------
Ewa K., lat 46, od około 20 lat nie przespała całej nocy. Ciągle budziła się
z powodu częstego oddawania moczu. Gdy już wyszła z toalety, kierowała się do
kuchni, a dokładniej mówiąc, do stojącej tam lodówki. Oprócz problemów ze spaniem
dręczyły ją też dolegliwości związane z miesiączką. Już przed jej rozpoczęciem
odczuwała bolesne skurcze brzucha, nasilające się w chwili rozpoczęcia się menstruacji,
która była długa i obfita.Przed 8 laty stwierdzono u pani Ewy niedoczynność
tarczycy wywołującą nabrzmienie i uczucie duszenia się. Przez wszystkie te lata
musiała łykać tabletki, a lekarz poinformował ją, że nie ma na to sposobu i
że musi się z tym pogodzić, iż tak będzie już do końca życia.
Już wkrótce po rozpoczęciu kuracji noni, pani Ewie zdarzyło się kilka razy zapomnieć
łyknąć tabletki. Ze strachem czekała na nieprzyjemną reakcję organizmu i z radosnym
zaskoczeniem stwierdziła, że nic takiego się nie wydarzyło. Wkrótce potem świadomie
zrezygnowała z łykania lekarstwa. Jest tak już od dwóch miesięcy. Lekarz nadal
twierdzi, że jest to niemożliwe, aby dawała sobie radę bez tabletek. Od trzech
miesięcy pani Ewa śpi przez całą noc. Tylko czasami zdarza się jej wstać. Rano
budzi się wypoczęta i nie potrzebuje już takich ilości kawy. Minęły też bóle
przed i w trakcie miesiączki.
Zanim jeszcze po raz pierwszy usłyszała o noni, miała problemy z wątrobą, nie
mogła na przykład jeść gruszek. Dzisiaj zjedzenie nawet czterech owoców nie
pociąga za sobą żadnych konsekwencji. Pani Ewa miała zawsze mocne włosy. Teraz
zmieniły jednak swój wygląd: są zdrowsze i rosną szybciej. I jeszcze jedno powtórzenie
doświadczeń wszystkich osób: rozpiera ją energia. Gdy tuż przed Bożym Narodzeniem
wystąpiły, ze względu na bardzo duży popyt, pewne trudności z dostawą soku z
noni, była przerażona, że będzie musiała z niego zrezygnować.
----------------------------
Agnieszka, 17-letnia, ładna dziewczyna, miała pewne problemy ze skórą. Otóż
pojawił się jej na pośladkach celullitis (pomarańczowa skórka). Było to dla
młodej kobiety dużym obciążeniem psychicznym. Jednak już po krótkim czasie picia
noni celullitis zniknął.
Andrzej K., 46-letni zawodowy kierowca, spędza większość dnia za kierownicą.
Zmienny czas pracy (jazda w nocy i w dzień) spowodował zakłócenie cyklu biologicznego.
Gdy wracał po pracy do domu, kładł się do łóżka, lecz sen nie przychodził. Mężczyzna
był bardzo nerwowy i łatwo wpadał w gniew. Poprzez siedzący tryb życia odczuwał
tzw. ciężkie nogi. Miał problemy związane ze złym krążeniem krwi i mięśniobóle.
Dodatkowym problemem były też zaparcia, które w konsekwencji prowadziły do powstania
hemoroidów.
Dzisiaj, trzy miesiące po rozpoczęciu kuracji noni, pan Andrzej czuje się dobrze.
Minęły problemy z nogami, śpi spokojnie i jest wypoczęty. Nocne jazdy nie męczą
go już tak jak poprzednio. Minęły problemy z wypróżnianiem, a i hemoroidy nie
dają już więcej znaku życia. Nie odczuwa bólów mięśni, jest pełen energii, a
mimo to wewnętrznie spokojny. Zniknęły dręczące go wcześniej bóle w klatce piersiowej,
jest pogodny i poprawiła mu się pamięć.
--------------------------
Etta T., kobieta ponad 70-letnia, cierpiała, odkąd sięgnie pamięcią, na różnego
rodzaju alergie. Dzisiaj, zaledwie dwa miesiące po rozpoczęciu picia soku z
noni, objawy uczuleń w znacznym stopniu zelżały i Etta ponownie nabiera odwagi
do życia.
----------------------------
Friedegunde R., lat 65, od lat cierpi na chorobę Gravesa-Basedowa, polegającą
na nadczynności tarczycy. Bierze tabletki, które mają silne działanie uboczne,
rujnujące w krótkim czasie wątrobę i nerki. Oprócz tego choruje na artretyzm.
Dochodzące do tego problemy z nadciśnieniem sprawiły, że wpadła w depresję,
a jednocześnie była agresywna w stosunku do otoczenia. Przez lata była moją
sąsiadką i przykro było mi obserwować tę elegancką kobietę, z widocznymi śladami
przemijającej urody, z trudem poruszającą się o kulach. W czasie krótkiego jeszcze
czasu brania noni zmniejszyły się znacznie bóle i poprawiło samopoczucie. Poprawił
jej się też apetyt, dzięki czemu wreszcie trochę przytyła. Śpi lepiej i ma więcej
energii. Jak mi powiedziała, depresja minęła, a rano budząc się znowu odczuwa
chęć wstania z łóżka i przeżycia dnia.
---------------------------
Luisa Amalia B. (38) ma raka piersi z przerzutami na wątrobę. Noni zaczęła
pić przed drugą chemioterapią. Po wypiciu dwóch butelek soku zadzwoniła do mnie
i poinformowała mnie pełnym szczęścia głosem, że wspaniale zniosła okres kuracji
chemicznej, a przeprowadzone następnie badania wykazały zniknięcie jednego guza
z wątroby i zmniejszenie się drugiego do jednej trzeciej początkowego rozmiaru.
Wyniki badań krwi były wspaniałe i lekarze z niedowierzaniem kręcili głowami
przeglądając jej kartotekę.
------------------------------
I tak można by było mnożyć przykłady ludzi, którym tropikalny owoc otworzył
furtkę do lepszego, zdrowego życia. Nie muszą to być aż tak ciężkie choroby
jak rak czy AIDS, by sięgnąć po kieliszek gęstego, brązowego soku, odkrytego
kiedyś przez mieszkańców Polinezji.
Opisane przeze mnie przypadki moich klientów dotyczą picia czystego, stuprocentowego
soku z noni. Rozprowadzane również na zachodnim rynku i otrzymywane z koncentratu
mieszanki z innymi sokami nie nadają się na przykład, ze względu na stosunkowo
wysoką zawartość cukru, dla osób chorych na cukrzycę.
Niektórzy z wymienionych tu ludzi wyrazili zgodę na ewentualny kontakt z czytelnikami.
Jeżeli ktoś byłby zainteresowany bezpośrednią rozmową z nimi i dalszymi informacjami,
proszony jest o skontaktowanie się z autorem w celu uzyskania ich numeru telefonu.
Przedstawione w tym rozdziale przykłady dotyczyły w swej zdecydowanej większości
ludzi chorych. Nie chciałbym jednak wywołać wrażenia, że noni nadaje się wyłącznie
dla nich. Również i „zdrowe jak ryba" osoby odnoszą korzyści pijąc ten
sok. Każdy z nich stwierdził znaczny przypływ energii, wzrost radości życia,
koncentracji, jasności myślenia i sił twórczych. Potrzebowali też mniej snu
do wypoczynku i przestali pytać każdego ranka niewidoczne siły wyższe, dlaczego
właśnie oni zostali skazani na cierpienie wstawania o szóstej rano.
---------------------------
Morinda citrifolia jest wspaniałym środkiem leczniczym i profilaktycznym, który
można brać zawsze i na prawie wszystkie dolegliwości. Ten, kto to robi, zauważa
nagle, jak bardzo zmienia się jego życie. Noni jest dla wszystkich. Dla chorych,
aby ulżyć ich cierpieniom i dla zdrowych, by podnieść jakość życia i działać
profilaktycznie.
Monachijska dziennikarka, Annemie G., lat 45, opisywała swój własny przypadek.
„We wrześniu 1999 poczułam nagle małe zgrubienie w piersi. Dwa tygodnie później
leżałam już na stole operacyjnym. Guz był złośliwy. Potem nastąpiła chemioterapia
oraz naświetlanie. Pierwsza terapia była okropna. Przez dziesięć dni czułam
się jak zbity pies i ciągle męczyły mnie nudności. Przyjaciółka z USA przywiozła
mi z Tahiti pewien naturalny środek leczniczy: świeżo wyciśnięty sok noni, morinda
citrifolia, który ponoć miał postawić mój osłabiony system immunologiczny ponownie
na nogi. I faktycznie działał! Wszystkie następne chemioterapie przeszłam bez
problemów. Moi lekarze byli zaskoczeni wspaniałymi wynikami badania krwi i bardzo
dobrym samopoczuciem. Dzisiaj cztery miesiące po operacji czuję się cudownie.
Moja rada dla wszystkich kobiet: nie bójcie się! Idźcie natychmiast do lekarza,
gdy tylko zauważycie coś podejrzanego. Medycyna jest doskonale przygotowana
do leczenia raka piersi. Recepta na powodzenie jest następująca: medycyna plus
naturalny środek leczniczy plus optymizm".
Fragment książki Noni Owoc zdrowia Autor: Jacek Skarbek
W jakich klinicznych przypadkach można brać Noni Juice?
• W astmie, gruźlicy, przeziębieniach , przewlekłym zapaleniu oskrzeli i przewlekłym
nieżycie alergicznym nosa.
• W dolegliwościach przewodu pokarmowego, np.: owrzodzeniu żołądka i dwunastnicy,
nadkwasocie, pasożytach jelit i zatruciach pokarmowych.
• W cukrzycy II-go typu.
• W chorobach autoimmunologicznych, np.: zapaleniu reumatycznym wielostawowym,
chorobie Crohna i toczniu rumieniowatym.
• W zakażeniach, np.: opryszczce, chronicznym zapaleniu wątroby, zapaleniu pochwy,
powikłaniach chorób wirusowych, zapaleniu trzustki, zakażeniu grzybiczym, np.:
grzybica stóp, pochwy i.t.p
• W chorobach braku odporności, np.: HIV, zakażeniu wirusowym Epsteina Barra.
• W braku energii życiowej.
• W stresie.
Przetestowano ponad 100 różnych przypadków chorobowych. We wszystkich przypadkach,
u znaczącej większości chorych NONI okazał się przydatny
(Średnia z badań: 10000 chorych - 83% dobrych wyników.)
NONI może pić każdy: osoby dorosłe w każdym wieku, sportowcy, kobiety ciężarne
i dzieci.
Hawaian NONI jest samą naturą, nie zawiera Pestycydów, Herbicydów!
Według statystyki sok NONI okazał się bardzo pomocny w leczeniu:
• Nerek – na 2.127 pacjentów - 66%
• Depresji – na 781 pacjentów - 77%
• Alergii –na 851 pacjentów - 83%
• Braku energii, zmęczeniu – na 7.931 pacjentów - 91%
• Potencji - na 1.545 pacjentów - 88%
• Nadwagi – na 2.638 pacjentów - 72%
• Cukrzycy – na 2.434 pacjentów - 83%
• Bóli, migreny – na 3.785 pacjentów - 87%
• Przemiany materii – na 1.509 pacjentów - 89%
• Bezsenność - na 1.148 pacjentów - 72 %
• W rzuceniu palenia – na 447 pacjentów - 58%
• I co najważniejsze w walce z rakiem na 847 pacjentow – 67%.
• Wiele innych (przetestowano ponad 100 jednostek chorobowych
Zauważalne siły lecznicze tej cudownej polinezyjskiej rośliny leczniczej
Scopolctin:
Pozytywnie reguluje ciśnienie krwi.
Proxcronin:
Podwyższa poziom scrotoniuy i melatoniny w organizmie, regulując cykl snu, temperaturę
i nastrój człowieka.
Zwiększa aktywność seksualną.
Pozytywnie działa w przypadkach stanów zapalnych.
Wspomaga leczenia chorób skóry /egzema, psoriasis, itd./.
Daje dobre efekty w przypadku cukrzycy.
Wspomaga produkcję komórek T, wzmacnia system immunologiczny.
Działa pozytywnie w przypadku chorób układu pokarmowego, krążenia i stawów.
Uśmierza różne bóle,
Według wyników badań działanie NONI porównuje się mniej więcej do uśmierzającego
ból działania morfiny, a NONI nie prowadzi do uzależnienia w odróżnieniu od
morfiny!
Pomaga rozstać się z nałogiem. Są osoby, które spożywając sok NONI odzwyczaiły
się od alkoholu lub takich narkotykóow, jak kokaina, marihuana i heroina.
Oamnacanthal:
Nowy składnik hamujący rozwój niektórych procesów nowotworowych. Zwalnia działanie
M-komórek na poziomie genów, doprowadza komórki do stanu normalnego, takiego
jak przed chorobą.
„NONI jest częścią naszego życia. Każdy polinezyjski chłopak zna NONI. Moja
babka uczyła mnie, jak się powinno stosować NONI, od korzenia po same liście,
aby móc wytworzyć z tego lekarstwo, które może być stosowane zarówno zewnętrznie
jak i wewnętrznie przy wszelkiego rodzaju niedyspozycjach. Używałem NONI również
do neutralizacji śmiertelnych toksyn, aby móc wyleczyć ciężkie rany, których
nabawiłem się w kontakcie z tutejszą jadowitą rybą rock fish, której płetwy
wydają się być delikatne jak piórka, a w rzeczywistości są bardzo ostre i śmiertelnie
jadowite.
W Polinezji jest wiele przypadków nie do pokonania oraz nieuleczalnych chorób.
Jeżeli spróbowano już wszystkich możliwych metod a choroba nie ustępuje, w takich
przypadkach sięga się po NONI. Mieszkańcy Thaiti zalecają ją przy ciężkich chorobach
skóry, ranach. Piją sok NONI również przy zakłóceniach systemu immunologicznego,
infekcjach bakteryjnych, wirusowych, nadciśnieniu, zapaleniu płuc, malarii,
grypie oraz innych zwyczajowych dolegliwościach jak choćby przy przeziębieniach.
Jest ona używana, aby pomóc diabetykom, osobą z nadciśnieniem, cierpiącym na
raka, w leczeniu dróg oddechowych, hemoroidów, kaszlu, wszelakich infekcji jak
i w znieczulaniu bólów menstruacyjnych, w chorobach ogólnych jak i również przy
krwotokach, stłuczeniach, zwichnięciach, złamaniach. Stosuje się ją również
w celu zwalczania gorączki, infekcji, wszelkiego rodzaju zapaleń i wrzodów.
Mitchell Tate, prominentny naukowiec a zarazem dyrektor Centrum Badań nad Chorobami
Cywilizacyjnymi w St. George, Utah: „ Jestem pewny, że aktywne składniki w NONI
przez stymulację komórek w szpiku kostnym wzmacniają ludzki układ immunologiczny.
Jest to bardzo efektywna broń przeciwko wszelakim wirusom. Zostało to tez udokumentowane
przez zupełnie od siebie niezależne badania."
Zauważalne działania lecznicze ... Podczas krótkiej podróży na Thaiti spotkał
Tatę pewną kobietę, która była w końcowej fazie raka. Lekarze dawali jej zaledwie
dwa tygodnie życia. Na usilne prośby swojego przyjaciela zaczęła spożywać owoce
NONI. Została całkowicie wyleczona. Jej zdziwieni lekarze potwierdzili tylko,
że owa kobieta nic ma już jakichkolwiek znamion śmiertelnej choroby, którą miała
przecież już w bardzo zaawansowanym stanie. Po tym jak Tate spotkał owe wspomniana
kobietę, zaczął kontynuować badania nad owocami NONI. Zauważył tez, że tutejsi
mieszkańcy stosują te owoce do wszelkiego rodzaju schorzeń, między innymi w
celu zwalczania nadciśnienia, przy zapaleniach jelita grubego, przy zatruciach
pokarmowych, ranach, infekcjach, wrzodach żołądka, także przy złamaniach kości
owoce NONI znalazły tam swoje zastosowanie.
Tate przywiózł ze sobą do Stanów Zjednoczonych kilka owoców NONI i odkrył dalej
w swoich badaniach, że u wielu diabetyków po zażyciu NONI w istotny sposób zredukowała
się zawartość cukru we krwi.
Krótko mówiąc, badania nad NONI prowadzone przez dr Heineke przyczyniły się
do tego, że zaczęto zwracać większą uwagę na to, że właśnie syrop NONI działa
tak na ludzki organizm, że likwiduje większość ciężkich zachorowań i cierpień.
Tylko nieliczne naturalne środki farmakologiczne miały kiedykolwiek nagromadzone
w sobie takie ilości zalet. Jedną z większych zalet NONI, oprócz tego, że jest
tak skuteczna to ta, że jest całkowicie pozbawiona jakichkolwiek substancji
chemicznych a składa się tylko z naturalnych środków. Nie stwierdzono jeszcze
jakichkolwiek skutków ubocznych po zażywaniu NONŁ Na dodatek NONI nie musi być
zaordynowana przez lekarza a jej cena jest o wiele niższa od jakichkolwiek innych
środków leczniczych. W dzisiejszym, w większości zestresowanym społeczeństwie
człowiek wymaga poparcia dla swojego ciała przez xeroninę. Ale skoro tylko medycyna
pracy to zaordynuje, płaci się za to całkiem sporą sumę pieniędzy. Aby wypuścić
na rynek sztuczny, chemicznie sporządzony środek leczniczy, jego koszty rozwoju
muszą sięgnąć najpierw sumy około 80 milionów dolarów. Oczywiście te pośrednie
koszty muszą być w jakiś sposób zrekompensowane.
Dlatego też ceny wszystkich zwyczajnych leków są w dzisiejszych czasach tak
bardzo wysokie. NONI nie potrzebowała wielkich badań chemicznych, aby ją sporządzić.
Wymagała tylko tego, aby ją sprawdzić. Dlatego cena jest istotnie o wiele niższa
niż innych produktów, których skuteczność jest często kontrowersyjna.
Zdarza się bardzo często, że jakiś rodzaj rośliny ma więcej możliwości do zaoferowania
niż można by się po nim tego spodziewać. Przykładem takiej rośliny jest między
innymi NONI
Nadzwyczajnie wysoka zawartość proxeroniny w NONI wyjaśnia jej tajemniczą siłę
leczniczą, szczególnie uwzględniając ważność optymalnej zawartości xeroniny
w ludzkim ciele. Jednak wielką zaletą, jaką jest skuteczność NONI polega też
na tym, że sok tej rośliny bardzo pozytywnie wpływa na funkcjonowanie ludzkiego
systemu immunologicznego. Dzięki temu organizm staje się bardziej odporny na
wszelkiego rodzaju niedomagania. Jedynym mankamentem, który nęka NONI jest to,
że była przez medycynę tak długo nie odkryta a później ignorowana.
Dla nas jednak najważniejsze jest teraz to, że nie musimy się borykać z tak
zwaną medyczną biurokracją, gdyż teraz mamy do dyspozycji sok NONI, który nie
musi być zaordynowany przez lekarza, a pomaga nie tylko na pojedyncze dolegliwości,
ale całe ich kompleksy. Bez wystarczającej dawki xeroniny działanie enzymów,
proteiny i witamin w naszym organizmie jest poważnie osłabione. Codziennie w
ten sposób eliminowane są z naszego organizmu „cegiełki" odpowiedzialne
za obronę naszego organizmu. Jednak dzięki regularnemu zażywaniu NONI, według
dr Heineke, nasz organizm jest w stanie je odbudować i w dalszym czasie skutecznie
zwalczać wszelkie plagi medyczne, które nam się przytrafiły, jak np. choroby
serca, nowotwory, cukrzycę, nadciśnienie, reumatyzm, wszelkiego rodzaju zapalenia.
NONI może pić każdy: osoby dorosłe w każdym wieku, sportowcy, kobiety ciężarne
i dzieci.
Polinesian Noni może pić każdy: osoby dorosłe w każdym wieku, kobiety w ciąży,
niemowlęta, dzieci i sportowcy.
.
Osoby zdrowe w celach profilaktycznych mogą pić 1 raz rano na czczo minimum
pół godziny przed śniadaniem.
Mogą też stosować noni dwa razy: rano i w południe lub wieczorem.
Dawka jednorazowa powinna wynosić 30 ml (zawartość kieliszka od wódki). Osoby
chore w celach wspomagania leczenia powinny pić noni trzy razy dziennie: rano
w południe i wieczorem.
Minimalna jedna dawka wynosi 30 ml. W zależności od stanu choroby może wynosić
nawet 60 ml lub więcej.
Osoby, których waga przekracza 125 kg muszą zwiększyć dawkę podstawową o zawartość
około 1 łyżki stołowej. Osoby powyżej 150 kg zwiększają dawkę o 2 łyżki stołowe.
Dzieci do lat 14-16 mogą pić połowę dawki dla dorosłych.
Nie istnieje żadne prawdopodobieństwo przedawkowania lub uzależnienia się od
soku Noni.
Kup SOK NONI juz teraz.
|